Szpitale, jako podmioty sprzedające majątek trwały

używany sprzęt medyczny,kasacj
Czy szpital, bez względu na to, kto jest jego właścicielem, może sprzedać część swojego majątku? Czy jest to uzasadnione z punktu widzenia prawa i ekonomii a także zgodne z etyką? Takie dylematy niejednokrotnie mają osoby zarządzające jednostkami publicznej Służby Zdrowia. Prywatne, tego dylematu nigdy nie miały i nie mają. Tam rachunek ekonomiczny jest prowadzony bez jakichkolwiek kwestii związanych z formą własności. To właściciel jest najbardziej zainteresowany, aby zysk był na oczekiwanym poziomie, lub go wręcz przekroczył.
 
Dlaczego więc dyrektorzy szpitali publicznych mają takie dylematy?
Czy wynika to z wadliwego prawa, obaw przed rzuceniem fałszywych podejrzeń o chęć sprzedaży „za bezcen” majątku czy też z ludzkiej chęci „świętego spokoju”, czyli z…. lenistwa. Chyba wszystkie przyczyny mają miejsce, choć na szczęście, nie występują razem.
Szpitale publiczne działają na podstawie wielu aktów prawnych. Podstawowe z nich to
a) ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408, ze
zm.),
b) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze
środków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135),
c) ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz. U. z 2002 r., Nr 76, poz. 694.)
Zgodnie z Ustawą o zakładach opieki zdrowotnej (art. 53 ustawy z dnia 30 Sierpnia 1991 r. Dz. U. Nr 91, poz. 408, ze zm.) zbycie aktywów trwałych samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, oddanie go w dzierżawę, najem, użytkowanie oraz użyczenie może nastąpić wyłącznie na zasadach określonych przez podmiot, który utworzył zakład. Jest więc możliwym zbycie wszelkiej „substancji” stanowiącej majątek trwały jednostki, jeśli tylko organ założycielski taką możliwość przewidział. A zapisy o takiej możliwości znajdują się we wszystkich aktach prawnych, regulujących stosunki pomiędzy organem założycielskim a jednostką ochrony zdrowia, z wyłączeniem najczęściej gruntów i budynków, jako środków trwałych, wymagających przy zbyciu szczególnych procedur i zgód.
 
Odrębną kwestią są zasady sprzedaży. Należy bowiem mieć na uwadze, że każde zbycie majątku zakupionego ze środków publicznych jest lub może być przedmiotem kontroli. Prawdopodobnie to jest najczęstszą przyczyną obaw osób kierujących w ochronie zdrowia. Nagonka prasowa na ludzi związanych z ochroną zdrowia, nieuzasadnione czy wręcz krzywdzące podejrzenia są przyczyną nadmiernej ostrożności. Należy jednak mieć na uwadze, że błędne, czy wręcz złe zarządzanie jest także społecznie szkodliwe. Działając wg zasady, że „co nie jest zabronione jest dozwolone” należy dołożyć wszelkich starań, aby rachunek ekonomiczny prowadzonej jednostki był adekwatny do oczekiwań społecznych. Nadmierna ostrożność prowadząca do zaniechania społecznie korzystnych działań jest także działaniem na szkodę jednostki i może się zemścić w przyszłości. Należy mieć to na względzie.
Sprzęt medyczny, elementy wyposażenia czy środki ochrony personelu nie wymagają szczególnych procedur, poza procedurą likwidacji, jeśli mamy do czynienia z majątkiem zamortyzowanym.
 
Argument, że kasacja sprzętu medycznego używanego przez szpital i jego utylizacja jest jedynym wariantem, jaki można zastosować jest więc niewłaściwy.
 
Czy sprzedaż używanego, zastępowanego przez nowy, sprzętu jest etyczna?
Niewątpliwie tak. Czas użytkowania sprzętu medycznego w ostatnich latach znacznie się skrócił. Nowe możliwości, jakie dają urządzenia oferowane przez producentów powodują, że sprzęt diagnostyczny i terapeutyczny szybko się starzeje pod względem jego możliwości, lecz jednocześnie zastosowane coraz nowsze technologie materiałowe powodują, że potencjalny czas ich użytkowania się wydłuża. Mamy więc paradoks, polegający na tym, że sprzęt z technicznego punktu widzenia jest coraz dłużej sprawny, lecz jego walory użytkowe są po coraz krótszym okresie użytkowania gorsze od sprzętu nowszej generacji. Jednostki o wyższym poziomie referencji musza zaopatrywać się w coraz nowszy sprzęt, aby poziom świadczeń medycznych był zbieżny z nowymi technikami leczenie i diagnostyki, zaś dotychczas używany sprzęt często jest nieużywany. Inne podmioty, które świadczą usługi medyczne nie wymagające tak wyrafinowanych technik, jak jednostki powyższe, mogłyby je stosować z pożytkiem dla pacjenta. Dlatego odsprzedaż tych środków (sprzętu, wyposażenia itp.) jest nie tylko źródłem pozyskania środków finansowych, lecz jest jak najbardziej godna szacunku ze względu na umożliwienie innym jednostkom zaopatrzenia w często wartościowy sprzęt.
 
Czy osobom zawiadującym jednostkami ochrony zdrowia „chce się chcieć” zbywać sprzęt używany? Niejednokrotnie nie. Przytłoczeni codziennymi obowiązkami i trudnościami delegują uprawnienia szefom działów pomocniczych, którzy częstokroć działają w sposób rutynowy, zapominając o możliwościach pozyskiwania środków finansowych na tej drodze. Rolą organu założycielskiego i rady społecznej zakładu jest więc inicjowanie takich działań, które powinny usprawnić i ten proces.
 
Reasumując, sprzedaż używanego wyposażenia i sprzętu medycznego jest nie tylko prawnie dozwolona, ale i etycznie pożądana. Osoby kierujące szpitalami, klinikami i innymi jednostkami społecznej i prywatnej służby zdrowia powinny czerpać środki finansowe na działalność bieżącą. Tym bardziej, że innym pacjentom mogą się one jeszcze przydać przez długie lata.